Seans z Elvisem

Misteria Eryzyjskie objawione Sondrze London przez Arcykapłana POEE, Kerrego Thornleya w 3163 YOLD.

Aby Seans z Elvisem zadziałał, potrzebujemy jednego sobowtóra Elvisa Presleya oraz pięciu naiwnych Dyskordian. Właściwie on lub ona nie musi być nawet rzetelnym sobowtórem. Największym problemem jest raczej znalezienie naiwnych Dyskordian. My dyskordianie nie jesteśmy przecież znani z naszej naiwności. Nie wierzymy, że Elvis nadal żyje, jak wielu niewiernych.

“Martwy i pochowany, lecz nie zapomniany”, to nie tylko nasz slogan na pytanie o Elvisa, ale także mantra Seansu z Elvisem, która zostanie ujawniona we właściwym czasie (trzy paragrafy niżej).

Wierzymy jednak, że Elvis powstanie kiedyś z martwych oraz pomoże J.R. “Bob” Dobbsowi i Walczącemu Jezusowi zniszczyć Komisję Trójstronną w Dniu Sądu.

Ponadto, każdy Dyskordianin, bez wyjątku, powinien posiadać fotografię Elvisa w uniformie wojskowym, by pamiętać, że żaden człowiek nie jest ponad prawem. I z tego właśnie powodu i z żadnego innego, prawo powinno zostać obalone i zniesione.

Czas na Seans.

Raz. Wszyscy Dyskordianie składają dłonie na głowie sobowtóra Elvisa.

Dwa. Wszyscy powtarzają: “Martwy i pochowany, lecz nie zapomniany”, ciągle i ciągle, aż im się znudzi.

Sobowtór Elvisa powinien upaść na podłogę i zacząć drgać, drżeć i trząść się. Gdy zacznie już śpiewać “All Shook Up”, możemy być pewni, że duch Presleya jest pośród nas.

Jeśli przeszliśmy przez to wszystko bez uprzedniego stworzenia listy pytań i nie możemy nic zaimprowizować, nie pytajmy go o autograf, ponieważ nie będzie w koncycji, by cokolwiek podpisywać.

2 Odpowiedzi do “Seans z Elvisem”


  1. 1 Papież Chaosu 12 czerwiec 2009 o 18:12

    Elvis był kapłanem POEE?
    “Walczącemu Jezusowi” <- A kto to taki?
    Ave Eris!

  2. 2 chaobastards 13 czerwiec 2009 o 13:58

    To ta wersja Jezusa, która mówi “Pierdolę wasze grzechy”.


Dodaj komentarz